klapki2

Minęły już dwa miesiące od naszego wyjazdu z Polski. Z jednej strony to dużo, z drugiej bardzo mało – zależy jak na to spojrzeć. Nasza podróż dostarcza nam wielu wrażeń i jest okazją do wielu przemyśleń, a skoro czas Świąt i Nowy  Rok skłania do refleksji, postanowiliśmy paroma spostrzeżeniami się podzielić. Odwiedzony przez nas do [...]

stycznia 042011
W drodze na Akdamar

Van było miłą odmianą po surowych krajobrazach Kurdystanu, nie na tyle jednak, by pozostawać tam na dłużej. W rzeczywistości w mieście tym nie ma nic przyciągającego uwagę. Zainteresowało nas jednak miejsce położone na południowy zachód od niego, wyspa Akdamar i znajdujący się na niej kościół ormiański. Postanowiliśmy odwiedzić to miejsce, jedną z nielicznych na tym [...]

Krajobrazy Kurdystanu

Rzeczy dzieją się szybko, zbyt szybko, by móc na bieżąco opisywać wszystko co się wokół nas dzieje. Leżąca najdalej na wschód część Turcji okazuje się być żywą lekcją polityki i historii, a także lekcją pokory wobec tutejszej zimy. Po nocy spędzonej w Nusaybin, na granicy syryjskiej, zamierzaliśmy łapać samochody jadące na wschód, w stronę Van. [...]

zturcji1

Po opuszczeniu gościnnej doliny w górach Nur Daglari (na syryjskich mapach – Al Amanos) dotarliśmy na przedmieścia Antakii. Po chwili zatrzymała się przy nas ciężarówka, której szofer zaprosił do środka. Plecaki mielismy wypchane, a na pace samochodu było mnóstwo miejsca, on jednak kazał nam wsiąść razem z nimi. Może miał w tym swój cel? Po [...]

goreme08

Nasz pobyt w Kapadocji trochę trwał. Niespiesznie odwiedzaliśmy różne miejsca, z których każde zostawiło dodatkowe, niesamowite wspomnienia. Wspomnienie 1-sze: Dolina Ihlary i Kurban Bajram Na początek pobytu w Kapadocji wybraliśmy Dolinę Ihlary. Skusił nas jej opis jako miejsca mniej uczęszczanego, a wcale nie mniej wartego odwiedzenia od pozostałych atrakcji. Tak, tylko najpierw trzeba nam było [...]

gebzeszkola

Wylądowaliśmy więc w Banaz, gdzie u Alişa i jego gościnnej rodziny spędzamy dwie noce. Po przyjeździe z północnej Turcji i pokonaniu stopem kilkuset kilometrów wyżyn tureckiej Anatolii, zostaliśmy przyjęci w ich domu. Od razu poznaliśmy jego rodzinę – żonę, jej mamę i dwie córki (Nuray i Nilay). Aby obejrzeć gości z zagranicy zjawia się także [...]

Autostop w Turcji, czyli kierowca najlepszym przyjacielem podróżnika

Po ponad tygodniu w Turcji możemy stwierdzić jedno – jest to najlepszy jaki poznaliśmy kraj do łapania stopa. I to nawet w porównaniu z Rumunią, w której ten sposób transportu powszechnie obowiązuje i w którą pokonaliśmy niemal całą, dzięki pomocy trzech zaledwie kierowców. W Bułgarii, choć ze złapaniem okazji nie mieliśmy drastycznych problemów, dowiedzieliśmy się, [...]

listopada 152010
Pamukkale

W Pammukale zjawiliśmy się po południu, po przejechaniu ponad 100 km z Usak. Skusiła nas sława tego miejsca i uroda opisywanych jako wspaniałe, wapiennych skał, przypominających zamrożone wodospady. W planach mieliśmy nocleg w miejscowości lub najbliższej okolicy, nazajutrz całodniowy spacer wśród cudów natury i drugi nocleg, po czym powrót na północ. Domyślaliśmy się, bazując na [...]

listopada 112010
Z gościną w Gebze

Opuszczenie Istambułu okazało się niełatwe. Ponad dwie godziny zajął nam dojazd z peryferii do centrum i kupno gazu do maszynki, trzy godziny minęły nim opuściliśmy miasto na dobre. Opuściwszy naszą kwaterę około południa wylądowaliśmy w zupełnych ciemnościach w mieście Gebze, zaledwie czterdzieści kilometrów dalej. Było ciemno, plecaki ciążyły niemiłosiernie, my zaś wyszliśmy z busa na [...]

listopada 092010
Istambuł

Od czterech dni jesteśmy w Istambule i już wiemy, że to zbyt mało by choćby pobieżnie poznać to miasto. Możemy co najwyżej, w tak krótkim czasie, poczuć przelotnie jego atmosferę, rzucić okiem na życie mieszkańców, zajrzeć w kilka zakątków. I to wszystko. Kilka dni to czas wystarczający by poznać mniej więcej jedną milionową tego miasta. [...]

© Droga do Shangri-la. Prawa autorskie zastrzeżone. Suffusion WordPress theme by Sayontan Sinha