maja 142012
Ruska baba

„Ruska baba” to nie „ona” i nie „on”. „Ruska baba” to tryb, funkcja. Włącza się tylko czasem lub działa 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Zagnieżdża się zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Choć u tych ostatnich zdaję się, że rzadziej. Nie musi, ale zdaje się, że wpływa [...]

Wielkanoc w Irkucku

Od czasu naszego pobytu w Monte Vista rozmawialiśmy kilka razy o pewnym zjawisku. Zaobserwowaliśmy je już kilka razy w trakcie tej podróży. Teoria która je tłumaczy nie da się chyba udowodnić żadną metodą naukową, zjawisko to pozostaje więc na razie w sferze niewyjaśnionego. Po raz pierwszy sformułowała je kiedyś Ola, a da się je streścić [...]

bajkal10

Jeżdżąc po tej czy tamtej części Azji, kierowaliśmy się zazwyczaj do z góry zaplanowanych miejsc. Bywały oczywiście wyjątki. Wjeżdżając do Indii nie planowaliśmy odwiedzin w wioskach Gudżaratu czy wędrówki wokół Dhaulagiri w Nepalu. W Rosji jest inaczej. Przyjeżdżając tu odpuściliśmy sobie planowanie, liczenie kilometrów i dni, i uznaliśmy, że co nam się uda – to [...]

Kolej Transsyberyjska

Jazda autostopem na Syberię kończy się niepowodzeniem. Tutejsze odległości wymagałyby mnóstwo czasu. Na drodze wylotowej z Władywostoku zatrzymało się nawet kilku kierowców, żaden nie jechał jednak dalej niż 50 kilometrów. Nam z kolei marzył się szybki skok do Chabarowska, jedyne 700 kilometrów… Pokonani idziemy na najbliższą stacyjkę, łapiemy elektriczkę do Ussuryjska, skąd odjeżdża nocny pociąg [...]

Na Dalekim Wschodzie Rosji

Bardzo rzadko zdarza się, żeby przekroczenie granicy oznaczało dla nas wjazd do zupełnie innego świata. Tak jest i w Polsce, i w dalekich częściach Azji. Już na kilkadziesiąt kilometrów od linii dzielącej kraje mieszają się języki, smaki i napisy na sklepach. W Chinach taka „strefa przejściowa” zaczęła się 500 kilometrów wcześniej, w Harbinie, gdzie najładniejszym [...]

suifenhe-pogranicznyj

Kierunek: Rossija! Do Rosji potrzebne są wizy. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie spróbowali chociaż trochę zakombinować, na zasadzie: „ a nie dałoby się pani Jadziu trochę taniej?” I trochę taniej się dało. Ogólnie wyjazd do Rosji to bardzo droga impreza. Nie dość, że sama wiza swoje kosztuje, to jeszcze potrzebne jest do niej zaproszenie oraz [...]

mur8

Kiedy wiedzieliśmy już, że wizy do Rosji mamy zapewnione, przyszedł czas na przedostatni akord w drodze przez Chiny. Wizyta w tym kraju byłaby nieważna bez przespacerowania się po Wielkim Murze. Wiedzieliśmy, że będzie komercyjnie. Kiedy przychodzi do oglądania słynnych miejsc, w tym kraju inaczej się po prostu nie da. Im dłużej tu jesteśmy tym bardziej [...]

Chińskie yo-yo

Mężczyzn było trzech. Nie wyglądali groźnie i byli sporo starsi ode mnie, wiedziałem jednak, że nie dałbym im rady. Poruszali się sprawnie, trzymając w rękach kije, którymi operowali z zadziwiającą sprawnością. Trudno było nadążyć za nimi wzrokiem i wiedziałem, że w konkurencji z nimi nie miałbym najmniejszych szans. Na szczęście to nie był napad. Pewnego [...]

Chiński sprzedawca

Im dłużej jestem w tym kraju, tym ciekawsze myśli nachodzą moją głowę. Bo oto na przykład zaczynam snuć wizje jak z jakiejś teorii spiskowej: Nadchodzi weekend. Piątkowe popołudnie, wypogadza się, jest ciepło, słonecznie i widzę niebieskie niebo nad Pekinem! [nie-bies-kie: proszę się chwilę zadumać nad tym słowem] – Oho, weekend się zbliża to i Chińczycy [...]

Jak znaleźć sponsora na wyprawę?

Już 250 lat temu Szwajcar, Horacy-Benedykt de Saussure, wyznaczył nagrodę pieniężną dla pierwszego któremu uda się wejść na wierzchołek Mont Blanc. Nagroda została odebrana ponad ćwierć wieku później. W dzisiejszych czasach podróżnicy i alpiniści mogą tylko marzyć o honorarium wypłaconym za wejście na szczyt. Żyjemy w epoce kryzysu, zdobywców jest wielu, a chętnych do finansowania [...]

© Droga do Shangri-la. Prawa autorskie zastrzeżone. Suffusion WordPress theme by Sayontan Sinha