Przypadkowy pasazer :)

Znaleźliśmy się więc na wschodnich rubieżach Iranu, w rejonie zamieszkałym przez Beludżów, żyjących na pograniczu Iranu, Pakistanu i Afganistanu. W rejonie który, jeśli wierzyć przewodnikom i ostrzeżeniom ambasad, należałoby omijać szerokim łukiem, przebywanie tu grozi bowiem porwaniem lub czymś gorszym. Pobliskie przejście graniczne jest jednak jedynym dostępnym dla cudzoziemców jadących lądem do Pakistanu i Indii, [...]

Bazar w Minab

Kiedy w jakimś miejscu prześladujne cię pech, czasem najlepiej jest je szybko opuścić. Jakoś tak jest, że zła aura znika gdy tylko zmienimy miejsce pobytu. Tak chyba też jest z Iranem. Kraj który już od dłuższego czasu spędza nam sen z powiek przykrymi niespodziankami (czekanie na wizy, awaria komputera, tępi urzędnicy) daje nam najwyraźnniej do [...]

Odwiedzającym naszego bloga jesteśmy winni wyjaśnienia i przeprosiny. Czytający uważnie być może zwrócili uwagę na powtarzające się tu i ówdzie zdania “po raz kolejny wróciliśmy do Teheranu” bez informowania po co i na co. I nie chodzi tu wcale o to, że zapałaliśmy jakimś szczególnym uczuciem do tego miasta, o czym mógłby świadczyć fakt, że [...]

Turba

Nasz pobyt w Iranie zaczął się przedłużać, a że jest to państwo policyjne, nie chcieliśmy ryzykować przebywania na jego terenie bez ważnej wizy (co i tak, choć nieświadomie, nastąpiło). Podobno w samym Teheranie procedura przedłużania wizy, choć teoretycznie prosta jak drut, potrafi trwać nawet tydzień. Nie chcieliśmy przekonywać się o tym na własnej skórze i [...]

Isfahan

Kolejnym, odwiedzonym miastem w Iranie był Isfahan, przez wielu podróżników nazywany najpiękniejszym miastem Iranu. Zatrzymaliśmy sie u Hameda, którego poznalismy poprzez niezastąpiony CouchSurfing.org. Nasz gospodarz przyjął nas serdecznie choć odrobinę nerwowo. Jak nam powiedział kilka miesięcy wcześniej irańska policja, korzystając z internetu, namierzyła spotkanie członków serwisu w Isfahanie. Ponieważ brały w nim udział kobiety i [...]

lutego 082011
Domy w Kashan

Nasza trzydniowa rekonwalsescencja w Teheranie dobiegła końca i choć nie do końca czuliśmy się zdrowi mieliśmy czas by tym razem wyrwać się na południe. Jeszcze w trakcie pobytu u M i M, podczas przeglądania albumu o Iranie, wpadło nam w oko ukryte w górach miasteczko Abianeh. Najbliższym dużym miastem w okolicy było Kashan. Tak się [...]

lutego 052011
Nocleg nad Kelardaszt

Z powodów zdrowotnych ten wpis będzie nieco krótszy niż poprzednie, za co przepraszamy Po kilku dniach spędzonych u M i N w Teheranie przyszedł czas na zmianę miejsca zamieszkania. Trochę smutno nam było, bo bardzo polubiliśmy naszych gospodarzy i oni nas też (przynjamniej tak utrzymują do tej pory;), a M. dodatkowa raczyła nas najlepszym irańskim [...]

Plac Enqelab

W stolicy Iranu zatrzymaliśmy się u Mariam i Massuda, młodego małżeństwa mieszkającego w Shahr-e-Rey, południowej dzielnicy, uchodzącej za jedną z ostoi konserwatyzmu tego wielkiego miasta. I choć nawet w domu, który dla każdego Irańczyka jest ostoją swobody, Mariam nie odkrywała głowy. Oboje nie mieli też nic wspólnego ze zwolennikami twardogłowego kleru i fanatycznego prezydenta jacy [...]

...i z zewnątrz

Autobus z Orumiyeh dowiózł nas do Osku. Zmierzaliśmy do Kandovan. Położone w górach północnego Iranu, nazywane jest często irańską Kapadocją. Porównanie małej wioski, z malowniczym regionem Turcji jest może przesadzone, podobieństwo tego miejsca do Goreme czy doliny Ihlary narzuca się jednak od razu. W pobliżu dna doliny stoją niewielkie domy o płaskich dachach, powyżej zaś [...]

Orumiyeh - wieza zoroastrian

Pod wieloma względami pierwsze irańskie miasto zaskoczyło nas – a może właśnie nie? Gdy nazajutrz po przybyciu wyszliśmy na jego ulice naszym oczom ukazało się miasto zupełnie zwyczajne, właściwie europejskie. Gdyby nie obce napisy wokół nas i ludzie, kierujący swe zaciekawione spojrzenia w naszą stronę, można by pomyśleć że nie ruszyliśmy się z Polski. Chociaż… [...]

© Droga do Shangri-la. Prawa autorskie zastrzeżone. Suffusion WordPress theme by Sayontan Sinha