A więc jest! Po miesiącach ciężkiej pracy lub studiowania, urozmaiconych snuciem planów na wyprawę życia, udało się. Jesteś w Kambodży. Na końcu świata, w kraju, którego sama nazwa przyprawia o dreszcz emocji. Ostatnie dni spędzone na pakowaniu się, poranny bieg na lotnisko, doba spędzona w samolotach i na przesiadkach, aż wreszcie jesteś u celu. Gdy [...]
Wspominając naszą wizytę w Wietnamie czułem, że czegoś w niej zabrakło. Delta Mekongu, która miała być miejscem jedynym w swoim rodzaju, okazała się dość zwyczajna. Słynne „pływające wioski” i targowiska na wodzie, gdzie sprzedawcy i kupujący poruszają się wyłącznie łodziami, są trudno dostępne dla kogoś, kto nie chce płacić 30 dolarów za zorganizowany rejs. Tu, [...]
Pierwotnie nie planowaliśmy jechać do Yuanyang. Właściwie to nawet nie chcieliśmy. Kolejna atrakcja o której wspominają wszystkie przewodniki i za którą Chińczycy karzą sobie (surprise, surprise!) słono płacić. Jednak wypełniając wniosek o wizę do Wietnamu, nieopatrznie podaliśmy w nim przewidywaną datę wjazdu odległą o tydzień i taką właśnie datę wbito nam paszporty. Mogliśmy więc opuścić [...]
W stronę Chitral Na głównym dworcu autobusowym w Rawalpindi (czytaj: hałaśliwym placu na poboczu drogi) autobus pojawił się spóźniony o dwie godziny. Sprzedawca biletów wypytywany co chwila odpowiadał, że pojazd jest już w drodze. Dopiero o jedenastej w nocy wyjechaliśmy w długą podróż do Chitral, na północny zachód kraju. Miejsca dostaliśmy ciasne i już po [...]
By wydostać się z Nepalu wybraliśmy podobno najszybszą opcję dojechania do Indii, czyli przejście graniczne Bhairahawa – Sonauli, zwane po prostu Sonauli. Według wszystkich relacji w internecie groziły nam liczne oszustwa, nagabywania, nieprzyjemne traktowanie, psychiczne zastraszanie oraz próby pobicia. Nic, tylko jechać! Wieczorem na dworcu autobusowym Gongbu BusPark wsiedliśmy w nocny autobus Katmandu-Sonauli. Była ta [...]
Mieszkając w Katmandu straciliśmy prawie cały impet jaki towarzyszył nam w tej podróży. Przyznajemy się bez bicia – oczekiwanie na wizy do Pakistanu, które nie wiemy kiedy się skończy (i czy w ogóle) odbiera nam wszelką energię do dalszego działania. Przez ostatnie pół roku jechaliśmy przed siebie, nie zatrzymując się w żadnym miejscu na dłużej [...]
Dziś planujemy dojść do bazy i tam nocować. Trasa wiedzie lodowcem i wskazują ją kamienne kopczyki, które nie zawsze są dobrze widoczne. Mocne słońce roztapia zamarzłe w nocy błoto więc nie raz zaliczamy poślizgnięcie na lodzie, ukrytym pod warstwą piachu i kamieni. Ciszę mącą co chwila schodzące z sąsiednich zboczy lawiny kamieni. Większą część trasy [...]
Podróż z przygranicznej Kakarvitty przez Dankhutę do Hille nie należała do najłatwiejszych. Łukasz uległ zatruciu i już po półgodzinie w autobusie jego śniadanie wylądowało na asfalcie (chyba pożałowali nam tych chlebków i curry). Po pewnym czasie to samo stało się z kupioną naprędce butelką wody. Sam autobus, którym jechaliśmy był tak samo niewygodny dla nas, [...]
Jadąc przez Pakistan myśleliśmy o tym, co chcielibyśmy zobaczyć w Indiach. Po Iranie i ciągłych powrotach do Teheranu obydwoje chcieliśmy odpocząć od miast. Znaleźliśmy informację o Parku Narodowym, który jest “blisko” Dehli (pojęcie “blisko” w Indiach ma oczywiście inne znaczenie niż w Polsce)i jeszcze bliżej Agry. A w parku można zobaczyć między innymi ptaki wodne, [...]
Nasz pobyt w Waranasi zaowocował to wiele pięknych momentów i dużo zdjęć. Woleliśmy nie utrudniać Wam lektury przez wrzucanie kilkudziesięciu fotografii w treść jednego wpisu. Chcieliśmy jednak podzielić się z Wami atmosferą tego miejsca, różnorodnością ludzi i pokazać, jak wiele dzieje się na kilku zaledwie kilometrach brzegu, gdy dzień wstanie nad miastem, a pielgrzymi i [...]














