Nasze ostatnie dni pobytu w Wietnamie nie były jakieś zjawiskowe. Uznaliśmy więc, że nie ma co dokładnie rozpisywać się o tym, co się działo. Możemy tylko wspomnieć, że dojechaliśmy do Sajgonu, który nie powalił nas na kolana. Na całe szczęście nie zatrzymaliśmy przy głównej ulicy „backpackerskiej” Pham Ngu Lao, bo chyba byśmy ześwirowali po pierwszych [...]
Cувениры, свежие морепродукты, массаж, меню на русском языке… * Czytamy napisy po rosyjsku i zwijamy się ze śmiechu. Każdy powoli, jak w szkole, akcentując aż za bardzo. Nie mamy pojęcia co w tym śmiesznego, ale naprawdę prawie pękamy ze śmiechu. Chyba głupawka nas jakaś dopadła. No wariaci jacyś. To pewnie po nocy spędzonej w polu [...]
Po Ninh Binh postanowiliśmy pojechać do Dong Hoi. Dlaczego tam? A dlaczego nie? Chcieliśmy udać się w jakieś miejsce nad morzem, gdzie będzie mało turystycznie i gdzie dojedziemy pociągiem. Bo w pociągu w Wietnamie czujemy się bezpiecznie. Trudno to wytłumaczyć, ale bazując na cudzych opisach (może niepotrzebnie?) mieliśmy dziwne przeczucia dotyczące podróżowania autobusami po tym [...]
Wyjazd z Hanoi okazał się czystą przyjemnością. Po doświadczeniach Indii i Chin przywykliśmy do problemów z kupowaniem biletów, godzinnych kolejek do kas itp. Na przekór obawom stolicę opuściliśmy bez kłopotu. W dworcowej kasie, wystarczyło podać miłej pani karteczkę z nazwą stacji i numerem pociągu. Zrozumiała nas bez kłopotu. Kilka godzin po odebraniu paszportu Oli byliśmy [...]
Przynajmniej na razie Z Yuanyang autobusem dojechaliśmy do przejścia granicznego Hekou – Lao Cai. Ostatnie juany wymieniliśmy u faceta z dworca autobusowego (najlepszy kurs!) i drżąc ruszyliśmy przed siebie. Musimy przecież opuścić jedną, już jako tako poznaną rzeczywistość i wejść w kolejną, zupełnie nieznaną, a opisywaną często tak, że przez pewien czas to wcale nie [...]









