suifenhe-pogranicznyj

Kierunek: Rossija! Do Rosji potrzebne są wizy. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie spróbowali chociaż trochę zakombinować, na zasadzie: „ a nie dałoby się pani Jadziu trochę taniej?” I trochę taniej się dało. Ogólnie wyjazd do Rosji to bardzo droga impreza. Nie dość, że sama wiza swoje kosztuje, to jeszcze potrzebne jest do niej zaproszenie oraz [...]

mur8

Kiedy wiedzieliśmy już, że wizy do Rosji mamy zapewnione, przyszedł czas na przedostatni akord w drodze przez Chiny. Wizyta w tym kraju byłaby nieważna bez przespacerowania się po Wielkim Murze. Wiedzieliśmy, że będzie komercyjnie. Kiedy przychodzi do oglądania słynnych miejsc, w tym kraju inaczej się po prostu nie da. Im dłużej tu jesteśmy tym bardziej [...]

Chińskie yo-yo

Mężczyzn było trzech. Nie wyglądali groźnie i byli sporo starsi ode mnie, wiedziałem jednak, że nie dałbym im rady. Poruszali się sprawnie, trzymając w rękach kije, którymi operowali z zadziwiającą sprawnością. Trudno było nadążyć za nimi wzrokiem i wiedziałem, że w konkurencji z nimi nie miałbym najmniejszych szans. Na szczęście to nie był napad. Pewnego [...]

Chiński sprzedawca

Im dłużej jestem w tym kraju, tym ciekawsze myśli nachodzą moją głowę. Bo oto na przykład zaczynam snuć wizje jak z jakiejś teorii spiskowej: Nadchodzi weekend. Piątkowe popołudnie, wypogadza się, jest ciepło, słonecznie i widzę niebieskie niebo nad Pekinem! [nie-bies-kie: proszę się chwilę zadumać nad tym słowem] – Oho, weekend się zbliża to i Chińczycy [...]

marca 242012
pałeczki1

Dzisiaj słów parę o chińskiej kuchni. Nie od strony konesera jednak, a osoby która z konieczności musi polegać na jedzeniu, jakie oferują ulice Kunmingu czy Szanghaju. Jeśli chińska kuchnia to… „RYŻ!!!” – krzykniesz. Niestety nie. A może na szczęście? Ryż to domena Azji Południowo-Wschodniej, gdzie stanowi on podstawę każdego dania. Ostatnie pół roku przejechaliśmy żywiąc [...]

Jing'an Temple Szanghaj

Jak wiele może się wydarzyć przez 42 godziny? Ile kilometrów można przejechać w podroży? Ile nowych rzeczy zobaczyć i ile wrażeń zyskać? 42 godziny to niewiele w porównaniu z dwuletnią podróżą, ale bardzo dużo zważywszy jak bardzo może zmienić się nasze otoczenie. To właśnie przytrafiło się nam. Dokąd możemy dojechać mając w zanadrzu 42 godziny? [...]

Tarasy Yuanyang - jak się tworzy chińskie atrakcje?

Pierwotnie nie planowaliśmy jechać do Yuanyang. Właściwie to nawet nie chcieliśmy. Kolejna atrakcja o której wspominają wszystkie przewodniki i za którą Chińczycy karzą sobie (surprise, surprise!) słono płacić. Jednak wypełniając wniosek o wizę do Wietnamu, nieopatrznie podaliśmy w nim przewidywaną datę wjazdu odległą o tydzień i taką właśnie datę wbito nam paszporty. Mogliśmy więc opuścić [...]

shangri03

Bo padało. Ale po kolei. Naszą długą podróż nazwaliśmy Drogą do Shangri-la. Bardzo spodobał nam się opis owego mitycznego miejsca, ukrytego gdzieś daleko w górach, gdzie ludzie żyją ze sobą i otaczającym ich światem w harmonii, troszcząc się tylko o dobra duchowe. My też byśmy chcieli takie miejsce w tej drodze odnaleźć… Shangri-la opisał James [...]

syczuan02

Droga przez góry do środkowego Syczuanu zajęła nam bite osiem godzin i tym razem  autobus nie skrócił jej względem przewodnika. Gdy wysiedliśmy w Chengdu, stolicy prowincji, uderzyła w nas fala gorąca. Z wysokości ponad trzech kilometrów zjechaliśmy na niecały jeden, wprost do tonącej w upale metropolii. Miejsce naszego noclegu mieliśmy z góry upatrzone, szukaliśmy go [...]

Repkong - młyn modlitewny w murach klasztoru

Po wyjeździe z Xinjiangu możemy odetchnąć. Skończyła się pustynia i setki kilometrów, które pokonywaliśmy każdego dnia, nie wiedząc jak i czym będziemy się przemieszczać jutro. W ciągu ostatniej doby pokonaliśmy z zachodu na wschód prowincję Quinghai. W Chinach odległości nabierają nowego znaczenia. Doba spędzona w autobusie gdzieś w Europie wystarczyłaby na odwiedzenie kilku krajów. Tutaj [...]

© Droga do Shangri-la. Prawa autorskie zastrzeżone. Suffusion WordPress theme by Sayontan Sinha